Skip content

Paul Simon – “Paul Simon” (LP)

Paul Simon – “Paul Simon” (LP)
  • wykonawca: Paul Simon
  • tytuł: Paul Simon
  • premiera: 07-07-2017
  • nośnik nr kat: 88985417971 (LP)

PAUL SIMON (1972)

Produkcja: Roy Halee, Paul Simon
Inżynier dźwięku: Phil Ramone

W początkach solowej kariery Paula Simona nietrudno odnaleźć okoliczności przypominające rozpad The Beatles. Jego konflikt z partnerem miał jednocześnie charakter artystyczny i osobowościowy. Paul Simon chciał sam decydować o kształcie repertuaru duetu Simon & Garfunkel. To on pisał piosenki i grał na gitarze, a także śpiewał. Ale to właśnie głos był największym atutem jego partnera. Art Garfunkel miał głos jak anioł, a choć narzekał, że „nie wie co zrobić z rękami” (Simon zawsze trzymał w nich gitarę), to jemu jednak kolega oddał swoją najbardziej dojrzałą kompozycję na ostatniej wspólnej płycie, Bridge Over Troubled Water. Garfunkel poświęcił się następnie karierze aktorskiej, występując m.in. w głośnej ekranizacji powieści Josepha Hellera „Paragraf 22” w reżyserii Mike’a Nicholsa (1970). Dla partnera jego gust muzyczny był zbyt lekki, zbyt słodki, zbyt przewidywalny.

„Wyzwolony” Simon nagrał więc album, na którym dał wyraz – jeszcze nie w pełni – temu wszystkiemu, co do tej pory ograniczał pod presją partnera. Piosenki, zawsze bardzo osobiste, stały się jeszcze bardziej intymne. Muzyka, zawsze różnorodna, jest tutaj tak eklektyczna, że aż niespójna. Płyta PAUL SIMON to jednocześnie folk, blues, rock, jazz (swing), reggae i muzyka świata. A także piosenka autorska w jej bardziej konwencjonalnej formie, ale zawsze naznaczona osobowością autora-kompozytora.

Paul Simon bawi się konwencjami. Zaprasza wielkiego francuskiego skrzypka, mistrza swingu, Stéphane Grappelliego, żeby zagrać numer instrumentalny trwający półtorej minuty. Simon-gitarzysta wciela się w legendarnego Django Reinharta, cygańskiego gitarzystę, który był partnerem Grappelliego przez kilka dekad (Hobo’s Blues). Inna zabawa z gatunkiem – tym razem bardziej serio, bo z tekstem – to utwór Paranoia Blues, w którym wystąpił gościnnie Stefan Grossman, wirtuoz gitary bottleneck.

W kameralnych balladach z albumu jak zwykle urzeka inwencja melodyczna, dominuje rozwalcowana gitara, pojawiają się też głosy solisty zwielokrotnione w wielośladzie (Peace Like A River). Kilka z nich wzbogaca fisharmonia, na której dyskretnie akompaniuje Larry Knechtel (Everything Put Together Falls Apart), okazjonalnie. Okazjonalnie pojawiają się brzemienia tak niekonwencjonalne, jak choćby… basowej harmonijki ustnej (!), na której gra multiinstrumentalista z Nashville, słynny muzyk sesyjny Charlie McCoy (Papa Hobo).

Przeoczoną perłą jest na płycie PAUL SIMON piosenka Run That Body Down z wyjątkowa linią melodyczną, niekonwencjonalną harmonią i ciekawą, „sonatową” budową, w której środkowy segment wypełnia jedna z najbardziej romantycznych partii, jaką zagrano kiedykolwiek na gitarze elektrycznej (w tej roli Jerry Hahn).

Analogię do rozpadu The Beatles pogłębia porównanie płyty PAUL SIMON z pierwszą solowa płytą Paula McCartneya, zatytułowaną… McCARTNEY (1970). Jest to notatnik spontanicznych pomysłów, ale zarazem wiele tu drogowskazów na przyszłość, zapis radości z odzyskanej swobody artystycznej, ale także dogłębna refleksja nad sobą.

Trzy piosenki z albumu PAUL SIMON składają się na żelazny kanon artysty
(numer w nawiasach oznacza miejsce na liście US Hot 100 Singles Chart):

Mother and Child Reunion (# 4)
Utwór reggae nagrany w Kingston na Jamajce, pierwsze znane nagranie białego muzyka w ojczyźnie reggae. Tytuł [Ponowne połączenie matki i dziecka] pochodzi od nazwy chińskiej potrawy, w skład której wchodziła i kura i jajko. Artyście towarzyszy zespół akompaniujący znanego piosenkarza Jimmy’ego Cliffa, w tym kilku członków formacji Toots & The Maytals. W chórkach śpiewa Cissy Houston, matka Whitney.

Me and Julio Down by the Schoolyard (# 22)
Niejasna, za to bardzo zabawna piosenka o – jak można sądzić – konsekwencjach popalania trawki na szkolnym boisku (chociaż nie brakowało nawet interpretacji nadających jej kontekst polityczny). Przydomek dziewczyny, „Rosie The Queen of Corona”, wskazuje, jest to retrospekcja z okolicy w której dorastał Paul Simon. Perkusjonista Airto Moreira brawurowo eksponuje latynoski charakter muzyki.

Duncan (# 52)
Temat, którego Paul Simon nie przerobił do końca na pożegnalnym albumie duetu: muzyka peruwiańska. W utworze El Cóndor Pasa napisał tylko nowy angielski tekst do pięknej ludowej melodii. Tym razem i kompozycja jest jego dziełem, a należy do najbardziej przejmujących melodii, jakie stworzył. Balladową opowieść o dorastaniu wzbogaca zespół Los Incas, grający na tradycyjnych instrumentach andyjskich (jak fletnie i charango) w instrumentalnych refrenach o wyjątkowym pięknie.

Znani muzycy, którzy wzięli udział w nagraniach (wybór):

Stephane Grappelli (skrzypce), Ron Carter (kontrabas), Airto Moreira (instrumenty perkusyjne), Larry Knechtel (instrumenty klawiszowe), Stefan Grossman (gitara w technice bottleneck), Charlie McCoy (harmonijka basowa), grupa Los Incas (Peru)

Album # 1 w Wielkiej Brytanii, Japonii i Norwegii, na czwartym miejscu w USA.
Opracował Daniel Wyszogrodzki
www.wyszogrodzki.pl

 

 

LP
A
1          Mother and Child Reunion
2          Duncan
3          Everything Put Together Falls Apart
4          Run That Body Down
5          Armistice Day
B
1          Me and Julio Down by the Schoolyard
2          Peace Like a River
3          Papa Hobo
4          Hobo’s Blues
5          Paranoia Blues
6          Congratulations